08/01/2010
Piątek tygodnia koniec i początek. Jednak pamiętał. Zadzwonił wieczorem.
Tyle z tego dnia. Reszta to nudy przełamane streskiem przedegzaminowym.
9/01/2010
Egzamin! Do teraz ręce mi się trzęsą od ściągania... żebym to jeszcze dało efekty... łudzę się że da - na jedno pytanie nie napisałam nic (na cztery). Ostatnie 10 minut babeczka pozwoliła korzystać z notatek.. to może jednak zaliczy wszystkim ;)
Poprawka 23/01.
A poza tym.. dzisiaj impreza stachowa.
Without me.
PS. A jutro - tatowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz