20100607

nie mam pomysłu na tytuł

No to może kontynuujmy wątek z cyklu: o życiu. Albo o rzyci. Cóż to rzyć? A no rzyć to miejsce w którym każdy z nas, czyli ja i WY MOI DRODZY CZYTELNICY :D czasem się znajduje, czasem często a czasem rzadziej. Jest to miejsce gdzie wszystko idzie źle, bo jakby to rzec.. w rzyci jest kupa na ogół a kupa to.. kupa. To martwy punkt to kwintesencja pecha, być w rzyci i kupa to.. ale pierdolish moja droga. Dobra, nie wazne, nie istotne, zapomnijmy o tym. Weekend.
Był i się już skończył. Niestety. Ale był cudowny.
Kurcze, wywód o rzyci i kupie spowodował u mnie brak dalszej checi pisania. Więc może damy sobie spokój, co?
Chciałabym być pisarzem, ale samodyscyplina u mnie to.. kupa.
Chciałabym być chemikiem, ale samodyscyplina...
Chciałabym być kosmonautą, ale..
Chciałabym meiszkać w centrum mojego miasta.
Chciałabym żeby na moich wakacjach była piękna pogoda.
Chciałabym.

Brak komentarzy: